
Kiedy zaczynamy myśleć o rozstaniu to najczęściej znaczy, że nazbierało się w nas za dużo zranień albo rozczarowań. Bilans cierpienia do satysfakcji wychodzi ujemny, a to rodzi obawy o przyszłość, która jest naturalną, instynktowną, wręcz odruchową reakcją troski o swój los. Rozstanie jest zadbaniem o siebie i stworzeniem sobie szansy na nowy, lepszy, bardziej spełniający…
![]()

