E-papierosy dla zdrowia, eee?!

E-papierosy zawierają substancje chemiczne, które sprawiają, że są równie szkodliwe, jak te zawarte w zwykłym tytoniu. Ustalenia z Narodowego Instytutu Konsumentów Francji wykazał, że testowane dziesięć różnego rodzaju urządzeń wielorazowych jak i jednorazowych wykazało właściwości rakotwórcze i toksyczne. Naukowcy wykryli znaczne ilości cząsteczek rakotwórczych w oparach tych papierosów, które do tej pory były niewykrywalne.

Co to jest e-papieros?

E-papieros to inhalator wykonany z kilku części: kartridża (pojemnika na płyn – e-liquid), atomizera (tu płyn jest podgrzewany i zamieniany w opary) oraz źródła zasilania, zwykle akumulatora. W niektórych jest możliwość podłączenia do kontaktu albo gniazdka samochodowego. Jego używanie nie polega na spalaniu tytoniu, a wdychaniu oparów.

W dużej mierze ten płyn składa się z wody, gliceryny i glikolu propylenowego, nikotyny oraz substancji zapachowych. Nie zawiera węglowodorów aromatycznych i lotnych węglowodorów, metali ciężkich, a także węgla, przy którego spalaniu powstaje tlenek węgla – czad.

Smaków liquidów jest wiele. Są to np. smaki owocowe (wiśnia, arbuz, pomarańcza, kiwi), napój energetyczny, wanilia, orzech, kawa,  whisky, mięta, herbata, karmel, tradycyjny papierosowy smak i wiele innych.

Gdzie jest niebezpieczeństwo?

Przede wszystkim groźne w e-papierosach jest wysokie stężenie nikotyny oraz to, że można się zaciągać właściwie bez przerwy. Taki papieros właściwie nigdy się nie kończy. Jeden pojemnik z liquidem ma standardowo 10 ml. Jeden mililitr płynu odpowiada paczce papierosów. To oznacza, że nałogowy palacz może wciągnąć naraz ilość nikotyny odpowiadającą 10 paczkom papierosów. Choć istnieją firmy produkujące e-papierosy z “ogranicznikiem zaciągnięć”, trzeba jeszcze chcieć z nich skorzystać.

E-papierosy są groźniejsze, bo w wydychanym dymie są o wiele mniejsze cząsteczki niż w dymie z tradycyjnego papierosa. Jest tam nikotyna, która przenika głęboko do organizmu i trwale uzależnia. Dym z e-papierosa jest mniej widoczny, ale właśnie za sprawą wielkości drobin. A substancji szkodliwych zawartych w nim, np. smakowych, które przy podgrzaniu są szkodliwe, jest podobnie dużo jak w tradycyjnych wyrobach tytoniowych.

Tym samym upadł drugi mit o braku właściwości uzależniających elektronicznych papierosów. Poprzez wspomnianą nikotynę uzależniają one tak samo jak standardowe wyroby tytoniowe. Wielu palaczy tłumaczy się też, że stosują e-papierosy jako środek zastępczy, który pozwoli im całkowicie rzucić palenie. Zdaniem ekspertów taka zamiana wcale nie pomoże uciec od nałogu. Elektroniczne papierosy mogą zawierać dwukrotnie większą dawkę nikotyny niż np. popularny w terapii antynikotynowej inhalator. Nawet w tych reklamowanych jako “beznikotynowe” albo “mentolowe” znajdują się spore dawki szkodliwej nikotyny.

Producenci zapewniają, iż e-papierosy palone w miejscach publicznych praktycznie nie powodują problemu biernego palenia. Z tym argumentem można się zgodzić, ale częściowo. Jak tłumaczą fachowcy przy spalaniu tytoniu powstaje silnie rakotwórcza substancja nitrozoamina, której szkodliwość jest oczywista. Niektórzy producenci e-papierosów dodają do wkładów podobną esencję, która potem wydychana jest przez użytkownika w postaci pary wodnej. Ryzyko zachorowania biernych palaczy jest mniejsze niż w przypadku standardowych papierosów, ale większe niż gdyby pary z e-papierosa w ogóle nie wdychali.

Często można spotkać się z argumentem przedstawianym przez palaczy elektronicznych wyrobów, że e-papierosy są o wiele mniej szkodliwe dla zdrowia niż zwyczajne papierosy. Według opinii lekarzy e-papierosy są groźniejsze, bo w wydychanym dymie są o wiele mniejsze cząsteczki niż w dymie z tradycyjnego papierosa. Jest tam nikotyna, która przenika głęboko do organizmu i trwale uzależnia. Dym z e-papierosa jest mniej widoczny, ale właśnie za sprawą wielkości drobin. A substancji szkodliwych zawartych w nim, np. smakowych, które przy podgrzaniu są szkodliwe, jest podobnie dużo jak w tradycyjnych wyrobach tytoniowych.

Francuska minister zdrowia Marisol Touraine poinformowała w maju, że zakaz palenia w miejscach publicznych będzie rozszerzony na e-papierosy, i że będą podlegać takiej samej kontroli, jak tytoń. Wywołało to oburzenie wśród sprzedawców i użytkowników tych urządzeń.

Ms Touraine powiedziała: “e-papieros to nie jest zwykły produkt, musimy zastosować takie same środki jak stosujemy wobec tytoniu, co oznacza zakaz palenia w miejscach publicznych, ograniczenie sprzedaż  dla młodzieży poniżej 18. roku życia oraz zakaz reklamowania produktu.

I na koniec

Lansowana informacja o nieszkodliwości  tego urządzenia, niesie pewne zagrożenia, może być zachętą dla ludzi nie palących, czy młodzieży do sięgnięcia po ten gadżet, a to może być początkiem nałogu lub z czasem przerodzić się w chęć sięgnięcia po zwykły tytoniowy papieros.

Palenie e-papierosów czy na pewno dla zdrowia?! [strefazdrowie.pl]

Palenie e-papierosów czy na pewno dla zdrowia?! [strefazdrowie.pl]

przygotował: pawro

na podstawie: dailymail.co.uk

email

4 comments for “E-papierosy dla zdrowia, eee?!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *